Ekologicznie i Bio

Rodzice, czy ktoś z Wami lata temu, kiedy byliście dziećmi podjął temat ekologii? Nie chodzi mi o mamę, przypominającą z lekkim wyrzutem: “światło!”. Pamiętacie, jakąkolwiek świadomą rozmowę w szkole, lub w domu, na temat wody, dziury ozonowej, segregacji śmieci, czy też topniejących lodowców, albo smogu…

Dobra, mam świadomość, że wielu rodziców może być naprawdę młodych i temat ekologiczny towarzyszy im od przedszkola, zresztą podobnie jak naszym dzieciom. Myślę raczej o pokoleniu 40+, naszych smutnych podstawówkach i jednakowych fartuszkach.

Wychowałam się w rodzinie wielodzietnej, na końcu świata i bezludziu, woda była w studni, a rachunki za prąd, zawsze wydawały się mamie za wysokie…(dziś ma podobnie….) . Wakacje spędzałam w lesie, jeśli chciałam obejrzeć coś w TV, za każdy razem musiałam poprosić o zgodę, a do szkoły dojeżdżałam autobusem, takim co to kursował raz na godzinę. W zimie zdarzało się, że śnieg zasypał warstwą metrową albo i wyższą drogi, był to więc czas radości, bo nie było szans wydostać się do cywilizacji, a prąd z powodu niskich temperatur wyłączano, lub też z powodu awarii sam gdzieś znikał, na kilka dni.

Tyle wieczorów przy świecach i nie pamiętam ani jednej rozmowy na temat dbania o środowisko…, a dziś w każdym podręczniku, w wielu książkach dla dzieci, temat ekologii i odpowiedzialnego dbania i korzystania z zasobów planety i tego co mamy na wyciągnięcie ręki jest wszech na szczęście obecny. Tylko, czy nie za późno? Czy 30 lat temu, dało się zauważyć, że zmierzamy w kierunku samozagłady?

Ja nie zauważyłam, moi rodzice też nie. Dziś jednak każda wizyta w domu rodzinnym, to nie tylko radość i szczęście korzystania ze spokoju i upragnionej ciszy…, to również smutne rozmowy o braku wody w studni, o suszy w pobliskim lesie.

Dziś temat jest aktualny i potrzebny, prądu nie brakuje więc można czytać i prowadzić długie rozmowy, co robić, a czego nie robić, aby cieszyć się życiem w każdym zakątku ziemi. Powodów do rozmowy dostarcza nam życie, ale z pomocą przychodzą książki wydawnictwa Egmont. Seria: wielopoziomowa “czytam sobie” najnowsze tytuły pomagają nam pogadać z dziećmi na temat: wody, segregacji śmieci, plastiku i wycinaniu drzew. Cała seria wydana na ekologicznym papierze, napisana językiem prostym i zrozumiałym dla każdego, a gdyby ktoś nie zrozumiał, czy miał trudność z niektórymi słowami, na końcu szukajcie słowniczka, bo które dziecko wie, co to jest: “zrąb”?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *