Gdzie postawiłam granicę?

Czy wiem w którym miejscu przebiega moja granica, czy jest ona czytelna dla mojego otoczenia? Czy wyrażam ją stanowczo i jasno?

Jeszcze do niedawna moje “nie” i moje “tak” nie brzmiały jednoznacznie, miałam z tym dużą trudność, podobnie jak z wchodzeniem w konflikty, czy to z dziećmi, czy z mężem, czy w ogóle z kimkolwiek. Nauka trwa każdego dnia.

Kilku rzeczy nauczyłam się już:

  1. Rodzimy się bez granic, uczymy się ich w czasie naszego życia
  2. Granica służy mi, kiedy ją stawiam, pozwala chronić to co jest dla mnie ważne, jednocześnie odgradzać się od tego czego nie chcę.
  3. Granica to nie mur, mam drzwi i otwieram je oraz zamykam, granica umożliwia wymianę, pozwala mi brać i oddawać.
  4. Granica jest wystarczająco mocna, aby mnie ochronić przed niebezpieczeństwem.
  5. Moim obowiązkiem jest wykształcić u dziecka zdrowe, mocne ale i elastyczne granice.
  6. Moje granice stanowią o tym kim jestem i co mam. Stanowią o mojej godności.

Kiedy dziecko uczy się od dorosłego? Przez cały czas jesteśmy dla naszych dzieci nauczycielami, czy tego chcemy, czy nie. Nasze postawy, słowa, przekonania, wspólne przeżywanie każdego dnia uczy dzieci jak reagować, jak się zachować, co powiedzieć, na co pozwolić. Jeśli jako dorosły nie posiadasz umiejętności wyznaczania i szanowania granic, nie nauczysz ich dziecka.

Co pomaga dzieciom budować zdrowe granice? na pewno szacunek dorosłego do granic osobistych i do granic dziecka, pomocna jest też przewidywalność rodzica, konsekwencja i pewność w mówieniu zarówno “tak” jak i “nie”. Pewność ta jednak nie naraża dziecko na cierpienie, ani nie łamie jego woli. Komunikat powinien być jasny i zrozumiały i jeśli to możliwe jak najkrótszy.

Metody pomocne dla dzieci przedszkolnych można znaleźć w kolejnej książce z serii “Basia i granice” wyd. Harperkids.

https://harpercollins.pl/aktualnosci_harperkids,36,basia-i-stawianie-granic.html

Artystą każdy może być

Taką informację otrzymuje dziecko, które sięga po książkę “Van Dog” autorstwa Gosi Herba i Mikołaja Pasińskiego. Tu ostrzeżenie, na tę lekturę trzeba wygospodarować dużo czasu. Można ją studiować godzinami, wyszukiwać szczegół po szczególe. Wszystko w kolorach lata, z energią jaką spotkać można tylko w naturze.

Łąka pełna dziwów, ale przecież młodego czytelnika i przyszłego artystę nie zaskoczy fakt, że jaszczurka idzie do Tokio, mrówki uwijają się przez cały dzień, a kury, owce i węże na jednej łące z dziećmi i rycerzem w zbroi. I te kolory i to skupienie malarza, który jest po prostu psem, a któremu deszcz i słońce nie przeszkadza w twórczej pracy. Jest przygotowany na każdą okoliczność, nawet na odwiedziny kosmitów.

Jeśli wasze dzieci zaczną przeglądać z uwagą ilustracje, strona po stronie, spokojnie ugotujecie obiad, rozwiesicie pranie, wysprzątacie łazienkę i ogarniecie górę prasowania. A one nadal będą zatopione w chciałoby się rzec czytanie, ale tu jest coś znacznie więcej. Bogactwo tej książki to prawdziwy majstersztyk. Koniecznie weźcie do rak, raczej już nie odłożycie na półkę.

Van Dog – Mikołaj Pasiński (Książka) – Księgarnia Internetowa Egmonthttps://egmont.pl/Van-Dog,52696085,p.html

Kosmiczny czas

Co wydarzy się w drodze na księżyc? Po co w ogóle lecieć w kosmos? Przecież Świat jest wystarczająco ciekawy, tyle miejsc do zobaczenia, radość odkrywania…, ale taki księżyc, to byłoby coś.

Jak nie polecimy osobiście, możemy zwiedzić i dobrze się bawić z książką “Kosmiczne urodziny lecimy na księżyc” wydawnictwo Harperkids.. Pięknie wydana z mnóstwem ciekawostek, które będą odpowiedzią na większość pytań dzieciaków.

Jak długo trwałaby podróż rakietą, a ile pieszo? Jak napić się soku będąc w drodze i co zrobić, żeby się wyspać? Ile będziemy warzyć na miejscu i co tam można znaleźć? Nie zgadniecie, a może już doskonale o tym wiecie, jest tam na przykład czterolistna koniczyna, od lat tam leży. Jest też pióro sokoła i 12 par kosmicznych butów.

Informacja o tym, że nie posłuchamy tam muzyki, nie jest najlepsza, błękitu nieba też nie zobaczymy, dlaczego jest tak czarno w kosmosie? Mnie podoba się, że można liczyć tam na inny upływ czasu…

Ciekawe, jaką pamiątkę przywieziecie sobie z tej wyprawy? Polecam książkę młodym czytelnikom.

Egmonthttps://egmont.pl/Kosmiczne-urodziny-Lecimy-na-Ksiezyc.-Akademia-madrego-dziecka.-Chce-wiedziec,52696079,p.html

Blisko przyrody

Córka mojej siostry z dużym zainteresowaniem przygląda się ptakom, czyta o nich, opowiada, a nawet wykonała pracę na ich temat do szkoły, wcześniej zobaczyli ją członkowie rodziny. Pasja ta udzieliła się też moim siostrom, które w wolnym czasie chodzą w miejsca, gdzie ptaki można spotkać. Podglądają je przez lornetki i wertują albumy w poszukiwaniu odpowiedzi na pytanie: jaki to gatunek?

Pamiętam też kolegę, który z wielką pasją ptaki obserwował i fotografował, była to praca ciekawa i wymagająca. Przede wszystkim cierpliwości, czekanie na odpowiedni moment – sekundę aby zdjęcie wykonać. Wymagała też doskonałej wprost znajomość środowiska naturalnego ptaków oraz ich upodobań i zwyczajów. Fascynujące!

Świat przyrody, która nas otacza, nie jest już tak oczywisty. Związek młodych ludzi z ziemią, ogrodem, lasem wygląda dziś inaczej, a po ostatnim roku, kiedy głównie słyszeliśmy: “zostań w domu” odkrywanie i docenianie przyrody nabrało nowego znaczenia.

Patrząc na ten zmieniający się świat, postępującą degradację środowiska naturalnego, cieszę się, że pojawiają się takie pozycje jak: “Mój zeszyt obserwacji przyrodniczych” ostatnie tytuły to “Ptaki” i “Ogródek warzywny”.

Z jednej i drugiej strony można dowiedzieć się jak obserwować przyrodę, jak o nią dbać np. czym jest kompost, jak użyźniać glebę, czym jest płodozmian i jakie rośliny mają wyjątkowe właściwości? Książeczki są ładnie wydane i skierowane do kreatywnych młodych ludzi, którzy już radzą sobie z czytaniem i mogą wykonać ciekawe eksperymenty w ogrodzie, czy też, lesie wyposażeni w nową wiedzę. Nauka przez zabawę i doświadczanie.

Wracając do ptaków, z książki dzieci dowiedzą się nie tylko jak je rozpoznawać, ale i czym dokarmiać, jak migrują, jak zbudować karmnik i jaki jest cykl życia ptaków? Do poznawania potrzebne będą nożyczki, klej, kolorowe pisaki, jest co robić!

Zapowiada się więc dobra zabawa, połączona z odkrywaniem i poznawaniem przyrody, z możliwością korzyści dla obu stron.

https://egmont.pl/Ptaki.-Akademia-madrego-dziecka.-Moj-zeszyt-obserwacji-przyrodniczych,50824206,p.html

https://egmont.pl/Ogrodek-warzywny.-Akademia-madrego-dziecka.-Moj-zeszyt-obserwacji-przyrodniczych,50824207,p.html

Kto się kłóci, ten jest…

Kłótliwy jest ten, kto się kłóci. Pokażcie mi kogoś, kto się nie kłóci? Wcześniej, czy później w relacji między dwojgiem ludzi, w grupie, w rodzinie, wśród znajomych np. w pracy zawodowej, pojawia się konflikt.

Takie sytuacje są nieuniknione, kłótnie mogą nastąpić z powodu różnicy opinii, potrzeb, zainteresowań, czy odmiennych wartości. Pytanie, co z tych konfliktów wynika dla osób zainteresowanych? Kolejne pytanie, co jeśli między osobami nie dochodzi do konfliktu wcale?

Najnowsza książka z serii: “Akceptuję, to co czuję” nosi tytuł “Kłócimy się, godzimy się”. Zawiera pomysły na zabawę, gry i układanki z których dziecko uczy się wypracowywać własne sposoby radzenia sobie z konfliktem. Oczywiście nie jest możliwe, aby dokonało tego bez pomocy rodziców. Na końcu książki jest poradnik dla rodziców, szczerze mówiąc jego treść mnie zaskoczyła, oczywiście pozytywnie. Przeczytacie tam o tym, że konflikt pomaga budować harmonię w życiu rodzinnym, służy rozwojowi naszych dzieci, pomaga zaznaczyć własną odrębność. Unikanie konfliktu nie jest dobrym sposobem na budowanie trwałej harmonii, a naturalny strach przed konfliktem, może mieć różne przyczyny.

Wskazówki dla rodzica są naprawdę ważne, pozwalają uniknąć wielu pułapek np. nie rozwiązywać konfliktów za dzieci. Pozwolić im samodzielnie konflikt rozwiązać, doświadczenie to rozwija poczucie własnej tożsamości i wartości.

W szkole dla rodziców poznałam metodę rozwiązywania konfliktów według T. Gordona, nazwana została “metodą bez porażek”, gdzie dewizą jest zasada bez porażek i pokonanych, czyli wygrany -wygrany. Jest ona bliska metodzie proponowanej w książce “Kłócimy się, godzimy się”, tym bardziej polecam ją waszej uwadze.

Z omawianej serii ukazał się jeszcze jeden tytuł: “Przyjaźń, jak się zaprzyjaźnić i przyjaźnić?” Przyjaźń jest niezbędna, odgrywa ogromną role w rozwoju młodych ludzi. Tu poradnik dla rodziców zawarty na ostatnich stronach znów jest świetny.

Nawiązywanie relacji z rówieśnikami i nie tylko, dbanie o przyjaciół, nabycie umiejętności życzliwego interesowania się drugim człowiekiem i mnóstwo innych informacji.

Egmonthttps://egmont.pl/Przyjazn.-Jak-sie-zaprzyjaznic-i-przyjaznic.-Akceptuje-co-czuje,50824199,p.html

https://egmont.pl/Klocimy-sie-godzimy-sie.-Akceptuje-co-czuje,50824209,p.html

Być sobą, tylko jak?

Dostałam ostatnio książkę, pięknie wydaną, skierowaną do dzieci o podstępnym tytule: “Mój cień jest różowy” Scotta Stuarta. Tak, tytuł jest podstępny i okładka też wieloznaczna, sami zobaczcie:

I tak chodzę z tą historią rymowaną i prostą w przekazie, ale jednak wywołującą we mnie emocje różne. Dojrzewam do tego, jak tu napisać o potrzebie drzemiącej w każdym z nas, do bycia sobą, do bycia wyjątkowym. Każdy rodzic pragnie, aby jego dziecko wyjątkowe było, a nawet jest przekonany, że drugiego takiego to nie znajdziecie… i oczywiście tak jest. Tylko co zrobić, kiedy syn ubiera sukienkę i w najlepsze wybiera się do przedszkola?

Co Ty zrobiłbyś jako rodzic ukochanego dziecka? Jak postąpić w takiej sytuacji? Czy zadziała cały system stereotypów, który mamy w głowie? Czy z troski o to, jak dziecko zostanie odebrane przez rówieśników i przedszkolanki, wybijemy mu ten pomysł z głowy? Co zrobię?

Podstępna historia przymusza mnie do zastanowienia się i znalezienia odpowiedzi na pytanie, jak ja, jako rodzic dziecka, którego zachowania są niestandardowe, nie mieszczą się w ogólnie przyjętych normach społecznych, wywołują zażenowanie i chęć natychmiastowej oceny, zareagowałabym?

Temat nie jest łatwy, ja nie mam jednoznacznej odpowiedzi, sprawia mi to dużą trudność. A przecież chciałabym pozostać w szczerej i prawdziwej relacji z moim dzieckiem i pomóc mu, odnajdywać siebie i kształtować indywidualny i wyjątkowy charakter. Akceptować i wspierać, nazywać świat i odróżniać dobro od zła…

Przeczytajcie!

Mój cień jest różowy | Stuart Scott (książka) – Księgarnia znak.com.plhttps://www.znak.com.pl/ksiazka/moj-cien-jest-rozowy-stuart-scott-186535